Kulinaria – powoli wracamy

Mývatn – Vogafjós Restauracja Vogafjós mieści się na farmie krów – ogromna sala ma przeszkloną jedną ścianę, a za nią mieści się pokazowa część obory. Można zjeść burgera i zarazem przyglądać się jego uprzedniej formie. Trochę to niepokojące, no ale z drugiej strony trudno udawać, że burgery rosną na drzewach. … Continue reading

Kulinaria – północ

Glaumbaer – Askaffi Glaumbaer to ciekawy skansen tradycyjnych starych domków krytych darnią. Domki są niestety niejadalne, więc podlegają opisowi w sekcji niekulinarnej. Natomiast co do wyszynku i wypasu to w tym samym miejscu mieści się, również pod darnią, kawiarnia Askaffi. Na parterze urządzone staromodnie saloniki, a na pięterku zrekonstruowane izby … Continue reading

Kulinaria – Westfjords

Þingeyri – Simbahollin Czasami podróżując trafia się na takie miejsca, w których nie sposób pozbyć się natrętnej myśli, żeby rzucić wszystko w diabły, wyjechać gdzieś i otworzyć coś podobnego. Simbahollin to właśnie takie miejsce. Jesteśmy we Fiordach Zachodnich – najdzikszej i najbardziej bezludnej części wybrzeża Islandii. W Þingeyri, czyli jak … Continue reading

Jesień w Macedonii

Siedem lat temu byłem w Macedonii, co prawda tylko na trzy dni, tylko w Skopje i Ochrydzie, ale kraj wydał mi się na tyle ciekawy, że wiedziałem, że wcześniej czy później do niego wrócę. Czas w końcu nadszedł i w słoneczną, październikową sobotę samolot austriackich linii wylądował w Skopje, a … Continue reading