Alkohol na Islandii

Kończąc czytać poprzedni post, niezorientowany czytelnik mógłby odnieść mylne wrażenie, że krytykujemy każdą formę spożycia alkoholu. Nic bardziej błędnego. Choć zasady filozofii straight edge nie są nam obce, to dobra banieczka od czasu do czasu nie jest zła, a jeszcze lepsze są dwie. A wyjazdy do różnych krajów są niezłym sposobem na poznanie lokalnych zwyczajów w tym zakresie (niechlubnym wyjątkiem był nasz wyjazd do Iranu).

Rynek alkoholu na Islandii, jak w całej Skandynawii, rządzi się swoimi prawami. Istnieje monopol obrotu nim i poza lotniskiem (także po przylocie) można nabyć go tylko w państwowych sklepach Vinbudin. Sklepy są czynne tylko po 6-8 godzin dziennie (na prowincji i w zimie nawet krócej), w niedzielę, a czasem i w sobotę zamknięte. Asortyment obejmuje standardowy zestaw importowanych trunków, a także parę produktów lokalnych gorzelni, najczęściej wódki (Reyka, Katla, Icelandic Mountain Vodka), czasem gin. Na osobną wzmiankę zasługuje Brennivín, raczej niesmaczna, najczęściej ziemniaczana wódka aromatyzowana kminkiem. Do szwedzkich czy duńskich akvavitów jednak sporo jej brakuje.

Zupełnym ewenementem był zakaz produkcji piwa obowiązujący na całej wyspie w latach 1915-1989 (!). Wprowadzony, gdy do głosu dochodziły tendencje niepodległościowe (piwo było kojarzone z Danią, a więc „niepatriotyczne”), uchylony został w sumie całkiem niedawno, gdy stał się fikcją (piwo, w tym produkowane lokalnie, można było bez problemu kupić na lotnisku po powrocie do kraju). Co ciekawe, tępione przez wiele lat piwo odpowiada dziś za ponad 60% spożycia czystego alkoholu na Islandii, więcej niż w słynących z niego Czechach i Niemczech.

Ostatnie lata to – jak w całej Europie – wysyp wszelkiej maści alkoholi rzemieślniczych. Mamy więc kilka islandzkich ginów, a także pierwszą islandzką whisky Flóki, która zdaje się właśnie w 2016 roku ma trafić na rynek. Ale najpopularniejsze jest piwo: dwie najważniejsze marki to Viking i Egils, zwykłe lagery typu Tyskiego czy Lecha. Co ciekawe, oba te browary mają również linie piw „rzemieślniczych”, odpowiednio Einstök i Borg. Tą pierwszą porównać można z obecnymi wysiłkami Żywca poszerzenia swojej linii produktowej o piwa typu białe, marcowe itp. Borg za to warzy kilkanaście zróżnicowanych rodzajów piwa, z których najbardziej smakował mi Garun Nr. 19. Ten jedenastoipółprocentowy „Icelandic stout” jest zarazem jednym z najbardziej ekonomicznych trunków dostępnych na wyspie (bodajże 600 koron w sklepie i od 1500 koron w knajpie = odpowiednio 20 i 50 złotych – oczywiście za 0,33 litra…). Jest też na Islandii kilka browarów niezależnych, których piwa są jednak o wiele trudniej dostępne. No, ależ ile butelek może rocznie produkować rzemieślniczy, niszowy browar w trzystutysięcznym kraju…?

Kto nie ma ochoty na piwa islandzkie, bez problemu znajdzie produkty browarów brytyjskich, duńskich, a nawet polskich… Na szczególną uwagę zasługuje duński Mikkeller, który w centrum Reykjaviku uwił sobie gniazdko nad opisywanym już gdzie indziej lokalem Pizza with no name. Przyjemny multitap na poddaszu serwuje kilkanaście rodzajów piw, nie tylko swojej produkcji, ale i konkurencyjnych browarów. Dwa inne podobne lokale w Reykjaviku to Skúli Craft Bar i Micro Bar, każdy z co najmniej dziesięcioma różnymi rodzajami piwa.

Jeśli zaś chodzi o samą kulturę spożycia, tę, którą tak krytykujemy mówiąc o Brytyjczykach (i którą Brytyjczycy krytykują mówiąc o Polakach), cóż – nie jest źle. Owszem, weekendy w większych (czyli powyżej 5 tysięcy) miastach, a zwłaszcza w Reykjaviku, to duża impreza, ale rzecz dzieje się dosłownie na kilku ulicach w centrum i to raczej w lokalach, a zapewne (jak świetnie opisano w książce „101 Reykjavik”) i w domach. Tłum przemieszczający się późną nocą z lokalu do lokalu albo z lokalu do domu jest głośny i pijany, ale spokojny, przynajmniej my niczego innego nie doświadczyliśmy. Spokojni i przyjaźni byli zresztą wszyscy Islandczycy spotkani podczas całego naszego dwutygodniowego wyjazdu, który niniejszym uznaję za ostatecznie podsumowany :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>