Tokaj itp.

Kolejna wizyta we wschodnich Węgrzech była oczywiście pretekstem do pochłonięcia niesamowitej ilości pożywienia i napojów. Oto krótki przewodnik po Tokaju i okolicach:

Tokaj
Główne miasto, a właściwie miasteczko, regionu. Z malowniczym położeniem u podnóża góry Tokaj i miniaturową starówką miałoby swój urok, gdyby nie hordy turystów i związane z nim natężenie turystycznych sklepów i knajp. Generalnie jadąc w region Tokaju główne miasto można sobie w zasadzie darować lub odwiedzić przejazdem. A jeśli spać w okolicach Tokaju, to najlepiej tu:

Gizella Pince 
Rodzinna winnica, prowadzona przez bardzo miłego pana Laszlo. Mają tam willę na 8-13 osób, którą za rozsądną cenę można wynająć. Jeść można sobie robić samemu w wyposażonej kuchni albo chodzić lub jeździć po okolicy (do centrum Tokaju jakieś 4 kilometry). Dobre i niedrogie wina, a najbardziej smakowało nam Harslevelu late harvest. Bo nam zawsze najbardziej smakuje late harvest.

Tarcal
Urokliwa wieś po drugiej stronie góry Tokaj względem miasta Tokaj. Należy pamiętać, że słowo „wieś” w tamtej okolicy oznacza schludne domy, zadbane ogródki i wzgórza porośnięte winoroślą, a nie obszar zachęcający do natychmiastowego ubrania wysokich gumofilców. Już sam spacer z Tokaju do Tarcalu przez pola może być przyjemny, ale najlepsze jest to, co czeka nas na miejscu, bo Tarcal to zagłębie małych winnic, na przykład takich:

Kiralyudvar
Dość duży i profesjonalny producent, ale nadal zachowuje to kameralny urok tokajskich winnic. Można umówić się na degustację, jest trochę sztywno, nie dają jeść, ale za to wina są świetne. Robią tam też wytrawne wino Sec, co nietypowe jak na ten region.

Kikelet
Malutka rodzinna winnica w Tarcalu, prowadzona przez pana Węgra i jego żonę panią Francuzkę, która oprowadzała nas po okolicy. Malutka piwniczka, wina niezbyt nam smakowały, ale za to spacer po ich winnicach był spektakularny: wejście na wzgórze, widok z góry na Tarcal, widok na ukryte między wzgórzami jezioro z wysokości kilkudziesięciometrowego urwiska, stary i zapuszczony amfiteatr – naprawdę klimatycznie.

Inne miejscowości

To zaledwie garść namiarów na lokalne winnice i restauracje, ale za to dobre:

Disznoko
Producent uznanych win oraz właściciel dobrej i znanej w regionie restauracji Sarga Borhaz położonej w historycznym budynku przy drodze na Tokaj. Można godziwie pojeść: paprykarza z suma z delikatnymi kluseczkami, wieprzowiny z wolno pasących się świń rasy Mangalica, plastrów foie gras z galaretką lawendową, i tak dalej. Oczywiście wszystko zapijając lokalnymi winami.

Szepsy
Istvan Szepsy, legendarna i kultowa postać regionu. Jego wina (dobre i drogie) są dostępne w Polsce, ale czemużby nie kupić ich na miejscu, w miejscowości Mad? Nie wiemy, czy można umówić się na degustację, ale na pewno każdy czytelnik niniejszej rubryki może sobie to sprawdzić na stronie internetowej producenta – jeśli tylko biegle włada językiem węgierskim, bo innych wersji tam nie przewidziano.

Patricius
Winnica w Bodrogkisfalud, której jeszcze nie odwiedziliśmy, ale zamierzamy, bo w czasie degustacji win tokajskich w Polsce pan Peter Molnar z Patriciusa jest zawsze najbardziej obleganą i najbardziej elokwentną osobą, więc jeśli to on prowadzi degustacje na miejscu, to może być rozrywkowo. Do tego podobno dostępne są degustacje z obiadem, a prawdziwi Polacy nie przegapią takiej gratki!

Tokaj Nobilis
Mało znany producent w zasadzie niedostępny w Polsce, a bardzo dobre wina, w tym szczególnie pyszny Sarga Muskotaly. Zamierzamy odwiedzić niebawem.

Samuel Tinon
Również niedostępny w Polsce (miejmy nadzieję że tylko na razie) producent robiący oryginalne wina, w szczególności rzadko obecnie spotykany wytrawny Szamorodni.

Os Kajan
Ciekawa i nastrojowa restauracja w miejscowości Tolcsva, czyli tam gdzie Oremus (patrz niżej). Dania z lokalnych składników (gęsie wątróbki, mangalica, dziczyzna) ale przyrządzonych w finezyjny sposób. Są też pokoje gościnne, co jest dogodne, jako że do takich przybytków trzeba zazwyczaj jakoś dojechać, a biorąc pod uwagę, co się potem pije, trudno już potem wyjechać.

Oremus
Duży i znany, dostępny w Polsce producent win, obecnie w rękach hiszpańskiego właściciela. Ale warto odwiedzić z dwóch względów. Po pierwsze mają stare piwnice ciągnące się omszałymi korytarzami pokrytymi grubą warstwą szlachetnej pleśni, ze składami starych win, niekiedy stuletnich – naprawdę robi to wrażenie. Po drugie same wina też są wyśmienite, warto umówić się na degustację, która może odbywać się w takiej właśnie piwnicy pod omszałym kandelabrem, gdzie ubrani w baranie kożuszki będziemy mieli spróbować nawet sławnej Eszencii – gęstego i słodkiego jak miód wina o znikomej zawartości alkoholu, najsłodszej i najszlachetniejszej wersji Tokaja. A po drugie warto zaopatrzyć się w lokalnym sklepiku, gdzie za ułamek ceny w polskich sklepach możemy kupić co nam trzeba do szczęścia (najlepiej Late Harvest).

2 thoughts on “Tokaj itp.

  1. Kurczę … ja chyba byłam w innym kraju (notabene tez w sierpniu ;-)) Z pogodą, żarciem, wodami termalnymi to jeszcze bym się zgodziła ale tony golasów i dzieciaków w natężeniu 1,5 do 2 szt. na 1 m2 (niestety w większości polskiego pochodzenia) to chyba nie to samo ;-(
    Ale nasz tez kiedyś przecież urośnie i nie będzie chciał jeździć z rodzicami do Hojduszoboszlo? Pozdrawiam
    P.S. Aniu chapeaux bas za opisy – strasznie przy nich zgłodniałam!

  2. Wielkie uznanie za tak szczegółowy opis. Potwierdzam, że było super, momentami nieco zbyt upalnie. Uzupełniając opis wycieczki dodałbym:
    – unikalne wrażenia socjologiczno- architektoniczne z podróży Kraków-Eger „najkrótszą trasą” wiodącą przez słowackie wioski
    – męczącą puzzlową wiewiórkę, która nie chciała dać się ułożyć – jeszcze się z nią policzymy
    – cmentarze z tabliczkami nagrobnymi przymocowanymi z tyłu grobu (widocznie na Węgrzech to jest przód)
    – prawie-górską wycieczkę nad Noszwajem
    Mimo, że nie udało się pobić rekordu Miśka z poprzedniego pobytu, to jednak to i owo wszystkim przybyło.

    PS. Ostatnie zdjęcie chyba wykonywał Homik, aczkolwiek moim aparatem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>