Z powrotem zima…

Tak podsumowując, bo już jesteśmy w domu z powrotem od tygodnia: bardzo nam się podobało. Fakt, że kawał drogi (półtorej doby w samolocie…), ale naprawdę było warto. Takich krajobrazów nigdzie wcześniej nie widzieliśmy i to chyba prawda, co niektórzy mówią, że Nowa Zelandia to najładniejszy kraj na świecie.

No nic, trzeba teraz cały ten urlop odpracować, a potem wybrać się na następny :)
Z czasem w menu będzie przybywać nowych rubryk – myślę, że na początku marca przysiądę i powrzucam m.in. zdjęcia różnych fajnych stworzonek, które udało nam się na miejscu spotkać.

Niestrudzonym czytelnikom dziękuję, ale Kubie i Bartkowi, którzy zajęli się technicznymi aspektami tego wydawnictwa, dziękuję podwójnie!

Byle do wiosny…

3 thoughts on “Z powrotem zima…

  1. Ostatnio słyszałem kawał, pomyślałem, że się podzielę:

    – How does a New Zealander find a sheep in deep grass?
    – Beautiful

  2. Hmm :-) Podróżowałem po NZ w 2003 roku i miałem bardzo podobną trasę :-) Też zaczynałem w Christchurch, ale Wyspę Południową objechałem w przeciwnym kierunku. W tym roku (październik i listopad) lecę znowu obejrzeć to czego nie zdążyłem poprzednim razem. Z ciekawością czytałem o aktualnych cenach itd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>