Tu jest fajnie!

W tej Kambodży znaczy się. Wczorajsza podróż dała nam trochę w kość, ale dzisiaj, już za dnia, okazało się, że jest tu całkiem przyjemnie. Miasto nazywa się Siem Reap, leży obok wielkiego zespołu świątyń Angkor Wat.

Miasto się bardzo rozwija, sadząc po ilości nowo wybudowanych oraz budowanych hoteli, przyjeżdża tu coraz więcej turystów, a za 10 lat wszyscy Europejczycy zamiast Akropolu oglądać będą Angkor Wat…

W samym centrum jest już sporo różnych barów, knajpek i restauracyjek, niektóre żywcem wyjęte z jakiejś europejskiej stolicy. Aha, w jednej ze świątyń kręcili tu Lare Croft i ślady ekipy filmowej można znaleźć również w tutejszych barach. Pewnie dziś też pójdziemy zwiedzać w ten sposób miasto.

A prawie całe popołudnie spędziliśmy w największej i najbardziej znanej świątyni, ogromnej zresztą. Stwierdziliśmy nawet, że zdjęcia nie oddają za bardzo jej wielkości i postanowiliśmy (chociaż się baliśmy, trzeba przyznać…) wydać cale 11 dolarów od osoby na lot balonem na uwięzi, żeby zobaczyć całą okolicę z góry. No i chyba było warto – porobiliśmy trochę zdjęć, które tradycyjnie będzie można obejrzeć, jak tylko Młody się obudzi :)

Jutro od rana ruszamy na zwiedzanie innych kompleksów, bo takich świątyń jest tu podobno z sześćdziesiąt.

A zaraz ruszamy na testowanie tutejszego jedzenia, pierwsza próba (śniadaniowo-obiadowa) wypadła zachęcająco, a o dalszych eksperymentach będziemy informować tradycyjnie w dziale kulinarnym.

Angkor Wat

Angkor Wat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>